Ten tydzien mialam dosc pracowity, jednak znalazlam moment na upichcenie czegos latwego i szybkiego ;)))
Papryka faszerowana, ulubiona Leonardo!
Muffinki, tutaj byly roznej rasy: z rodzynkami, czekolada i sama posypka dla Mlodego
W zwiazku z dniem sw. Patryka upieklam zielony tort.
Moze Wlochy nie maja nic wspolnego z Irlandia poza podobienstwem w kolorach narodowej flagi i tym, ze trenerem kadry narodowej Irlandii jest Wloch ;)
Ale co tam, kazdy pretekst jest dobry do swietowania!
Do tego mialam ogromna chcec na cos zielonego, wiosennego. Kupilam Livce piekny komplecik w jasnej zieleni
ale bylo mi za malo. To mamy ciasto przypominajace wiosenna lake pelna kwiatow ;)
Czestujcie sie!
Udanej niedzieli!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz