Livka od trzech dni nie je cycka.
W sumie tylko noca jeszcze pila. Wieczorem do poduszki wypija ok 150-180ml mleka mod. ( krowiego nie chce, ew. zmieszane z tym mm dla starszakow). I ok. 5-7 podawalam jej piers.
Od trzech nocy sie nie wybudza. W dzien tez ja nie interesuje.
Samo mi sie dziecko odlaczylo, bez placzow, zali i szukania pocieszyciela.
Moja duza, dzielna dziewczynka!
Zewnetrznie takze wydoroslala, zmienila sie. Niewiem jak to wytlumaczyc...juz nie jest takie baby ;)
Leonardo przeziebiony, siedzimy w domu. Goraczki nie ma, za to straszny kaszel przez jeszcze straszniejszy katar...
Lekarka kazala podawac Nurofen i jakby wieczorem bylo lepiej.
Przedszkole zawirusowane to co sie dziwic.
Mlody super zadowolony z tablic motywacyjnych. Pieknie wykonuje wszystkie czynnosci samodzielnie.
A ja myslalam, ze moje prawie piecioletnie dziecko nie jest w stanie sam sie ubrac, umyc zebow i w pokoju posprzatac.
Mamma musiala dorosnac ;)
Moj dzialny, duzy chlopczyk!
ha ha to chyba my rodzice musimy dorisnac:)!
OdpowiedzUsuńteż się na tym łapię, że ciągle mi się wydaje, że moje dzieci są "za małe":)
OdpowiedzUsuń