Livia w tym tygodniu zaczela przedszkole. Pierwszy tydzien to tylko 2-3 godziny aklimatyzacji. Od wtorek zacznie jesc posilki. A po 12 pazdziernika moze zostac na drzemce. Na razie Livka nie robi sobie popoludniowych drzemek. Chyba bede ja odbierac zaraz po objedzie.
Wielkie euforii nowym przedszkolem nie ma. Tragedii tez na szczescie.
Najwiekszym problemem sa fartuszki. Tutaj dzieci przez cale przedszkole i podstawowke nosza uniformy. Livka jest indywidualistka. Jak zobaczyla, ze wszyscy maja takie same stroje, rozebrala sie ;-)
niedziela, 4 października 2015
29.09.2015 pierwszy dzien w przedszkolu czyli la scuola materna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ale duża pannica:) pozdrawiamy Was gorąco, jeśli nas jeszcze pamiętasz:)
OdpowiedzUsuńTakie śliczne cudo :) Fajnie ,że poszła spokojnie do przedszkola, ale to chyba wpływ starszego brata.U mnie był sajgon przez rok.Teraz o niebo lepiej.Buziaki cudowne dziewczyny:*
OdpowiedzUsuń