Ale dalam rade, co prawda z lekka pomoca dziadkow (ktorzy zabrali kilka razy Leo do siebie: zwlaszcza,ze musialam zaszczepic Livie a dzien wczesniej zbilansowac u pediatry).
Sobota uplenala mi pod znakiem "porzadki" i "zakupy". I to wszystko z pomoca Leonardo.
A popoludniu czas na male co nieco;)
Utarlismy blyskawicznie, ale za to bardzo pyszne, Tiramisuì alla mamma i syn;)
Niebo w gebie. Dzis nic nie robimy tylko sie delektujemy. Mialam mamly plan zaproszenia kogos na te delicje, alestwierdzilismy, ze za dobre to to na dzielenie sie. Moze jak zrobie wieksza porcje ;)))
TIRAMISU' Z BIALA CZEKOLADA
250 gr mascarpone
250 ml smietany do ubicia (mozna dac mniej, ja akurat tyle mialam, ale zazwyczaj daje 200ml)
1/3 tabliczki czekolady bialej (i tutaj mozna pokombinowac, zalezy jaka konsystencje lubicie, ja chcialam kremowa; a ze jajek surowych nie lubie, daje czekolade rozpuszczona coby lepiej zwiazala to wszystrko.Lubimy tez z nutella, wtedy kolor jest lekko brazowy)
2 lyzeczki cukru pudru (ja lubue desery, ale nie3 zaslodkie, mozna calkiem zrezygnowac z cukru,jak dla mnie juz bylo za slodkie, albo dodac wiecej dla lasuchow;) )
Paczke podluznych biszkoptow
Kilka ciasteczek typu Amaretto
Kawa lub kakao ( u mnie kakao, je to rowniez Leo, ale swietnie sprawdzilby sie tez przecier z truskawego lub malin,plecam).
Ucieramy chwilke serek mascarpone lyzka, rozpuszczamy czekolade. Ja to robie w mikrofali ok. 20-30 sek.,ale mozna rowniez w cieplej kapieli parowej.
Czekolade wymieszac aby pozbyc sie grudek, dodac troche sera do czekolady (jesli na odwrot czekolada zbyt szybko stwardnieje). Ubic smietanke, dodac pod koniec troche cukru pudru, ew utrwalacza do bitej sm.
Dodawac po lyzcze smietany do kremu i mieszac delikatnie.
Jak wszystko sie ladnie polaczy, wykladamy na wczesniej przygotowane na blaszce ciasteczka obtoczone wczesniej w kakao czy kawie.
U mnie byly dwie warstwy, ciastko, krem, ciastko krem. Na gore posypalam pokruszone amaretti. Ale mozna udekorowac malinami lub innym owocem (ja mialam maliny, ale zjedlismy je z E. przed skonczeniem ciasta).
W moim deserze jest duzo kremu a malo ciastek. Po prostu uzylam bardzo cieniutkich biszkoptow ( u nas sa takie o nazwie "Pavesini"). Dlatego tez ta porcja nie byla jakos szczegolnie duza. Starczylo nam na trzy razy po 3 osoby (ok. Leo liczmy jako pol porcji;))
Jesli bedziecie uzywac normalnych biszkoptow, to wyjdzie bardziej tresciwe i starczy na wiecej;)
Uwielbiam experymentowac w kuchni;)
Smacznego!
mniam:))))
OdpowiedzUsuńLenak, Ty na slodko masz ochote czy slono??
UsuńJa przu Leo tylko slono, Livka,wszystko co slodkie;)
Pozdrawiam
pychotka - wyprobuje na urodzinki tadeuszkowe - emi- ty otaczasz te biszkopty w ciemnym prawdziwym kakao , czy rozpuszczalnym? calusy
OdpowiedzUsuńZrob, mega proste i latwe dla dzieciaczkow do zjedzenia;)
OdpowiedzUsuńJa zrobilam z rozpuszczalnego.Ale zamiast w mleku, rozpuscilam w wodzie przegotowanej,zawsze to mniej kalorii;)
Pozdrawiam
No nic...trzeba kiedys wyprobowac:)))
OdpowiedzUsuńProbujcie,probujcie,dlaczego tylko ja mam byc "dorodna";)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam