czwartek, 5 lipca 2012

Bycie mama

Pojechala mamma do miasta po nowe buty dla siebie i wrocila z nowym wozkiem dla Livkii!
Bycie mama nie ma ceny;)))


4 komentarze:

  1. niech zgadne - peg perego pliko p2 ? mielismy taki sam tylko niebieski , a livka sie w nim pieknie prezentuje:-) ja tez najczesciej wybieram sie do miasta na zakupy z mysla o mnie i wracam z ciuchami dla mlodego ;-) paaa

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, teraz juz jest pliko3;) Mamy go Leo. Tylko,ze maly zazdrosnik tez sie chce wozic a jego parasolka jest nieo przymala dla niego a dla Livki malo stabilna.
    Ten tez pegperego ale z tych lekkich.Prowadzi sie jednym palcem. A nazywa sie Aria (powietrze) ;))
    Widocznie wszystkie mamy tak maja, dziecko njwazniejsze:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wózek super, ale to, co w wóżku się znajduje jest bezcenne:))

    OdpowiedzUsuń