Morze mamy dosc blisko, godzine, moze poltorej i siedzimy na plazy.
Tylko wlasnie to siedzenie jakos mi malo odpowiada. Ale Leood dawna nas meczyl, ze nad morze i morze. Do tego jest moja siostrzenica. Pojechalismy.
Radosc dzieciakow byla przeogromna!
Jedziemy!!!
Gdzie jedziemy???
Ale fajnie!
Ale fajnieeeeeeeeee!
Plazowiczka
I my tez tam byli ;)
Dobrze, ze pojechalismy z nimi dzis na ta plaze. Leo przelamala sie i wszedl pierwszy raz do morza. Rok temu nie chcial o tym slyszec.
Dzis skakal przez fale, zanurzal w wodzie. Byl z siebie bardzo dumny. Wogole nie chcial wracac do domu. I juz nie moze sie doczekac nastepnych wyjazdow nad morze...
Ale fajnie :) chociaż mnie plażowanie przyprawia o dreszcze, to jednak trochę słońca to dobra sprawa ;) bardzo podoba mi się zdjecie cieniowe :)))))
OdpowiedzUsuńZapalka, ja rowniez na plazy nie lubie lezac. Zaraz lece na spacer albo do baru;) Ale dzieciaki mialy ubaw;)
UsuńWiesz jak jest, zostajsze rodzicem i zmienia sie calkowicie model spedzania wolnego czasu:)
Pozdrawiam i jakby co, zapraszam do nas na slonko.Leo z Hani pobaraszkuja w morzu!
NA serio fajnie macie, bo i pogoda ku temu..tutaj albo goraczka nie do wytrzymania , ale to z reguly dwa, trzy dnia, a wiekszosc to chlodno. JA juz sama nie wiem co lepsze...dla moich arbuzow chlodne dni nie sluza.
OdpowiedzUsuńNo i Marie ma obecnie trzy tygodnie ferii, to skoczymy sobie nad to morze:)) Tylko, ze my nad morze polnocne:)) 4 godziny jazdy, ale raz na jakis czas mozna:))
Rozpieszcza nas to lato tegoroczne.
UsuńWczoraj bylo akurat, duzo chmur, lekki wiaterek. Balam sie o Livke, ale dala super rade.
A morze Baltyckie tez lubie bardzo.Bo ja z tych co nie lubia ukropow i lezenia plackiem.
Chyba ze odbijecie w druga strone i do nas przyjedziecie,wtedy poswiece sie i razem polezymy;)
I jak te arbuzy, ciekawa strasznie jestem.
Pozdrawiam