piątek, 7 września 2012

Afera goni afere

Moja mama zostala oszukana. I to na dosc powazna, jak na jej skromna rente, sume.
Bardzo znana firma z Poznania sprzedajaca tzw. lecznicze posciele z welny jest na prawde mistrzem w naciaganiu biednych emerytow.
Organizuja jakies podejrzane spotkani w salach  osrodkow miejskich. Wciskaja kit jakie to wszystko zdrowotne i ujmuje nawet 30 lat...A ludzie w tym wieku to jak moj czteroletni syn, co widzi w reklamie to mysli,ze takie super:(
Moja mama nie jest jakas fajtulapa. Nie latwa ja oszukac... Potrafi sobie poradzic w niejednej stresujacej sytuacji. Ale tym razem panowie z tej firmy okazali sie bardzo przebiegli. Wrecz posuneli sie do duzego oszustwa.
Zaoferowali mojej mamie po cenach promocynyc(ze niby urodziny, czyz inny jubileusz firmy) materac a 600 zl. A moja mama akurat potrzebowala nowego materaca.
Chcial zaplacic gotowka, na miejscu. Ale pan oczywiscie, ze po co gotowka, ze on da raty bez procentowe...
Tak zakrecil ta moja biedna mama, ze kobieta zgodzila sie na 12 rat po 50 zl kazda.
Jak doszedl produkt, do zaplaty ma 36 rat po prawie 112zl :(
8 razy wiecej!!!
Szok! Mama zalamana, na szczescie zadzwonilam na czas... Inaczej biedaczka by sie martwila jeszcze bardziej...
Mam znajomego adwokata, juz z nim gadalam. Mowi, ze te firmy niestety tak pracuje:( Wykorzystuja ludzak najwnosc:(
Dzis dzwonilam do tej firmy (niech wiedza,ze mama nie jest sama i sobie nie mysla,ze jak czlowiek starszy to mozna go traktowac zle), oddzwaniali z ugoda...Najpierw zaproponowali 10%, ale to jakas smieszna jalomuzna.
Pozniej chcieli zamienic ten materac na tanszy, taki za 1600zl.
Mama prawie jest zdecydowana na zamiane. Choc najpierw im powiedziala, ze sa oszusci i idzie do sadu (moja waleczna:). Jutro pogadam z tym adwokatem i podejmiemy nastepne kroki...

Mama ma niby prawo do zwrotu do 10 dni. Ale te umowy sa tak spisane, ze bez wyksztalcena prawniczego trudno je rozszyfrowac :( Do tego, po dostarczeniu towaru zabieraja ze soba opakowanie. A przy zwrocie towaru chca opakowanie :( Paranoja!

Zal mi tej mojej mamy strasznie. Mam nadzieje, ze jakos wyjdziemy z tej sytuacji...W najgorszym wypadku pomozemy jej splacic ten cholerny materac. Ale uwazam, ze nalezaloby utrzec nosa tej firmie!


A i u nas tak jakos kiepskawo...E. od jakiegosz czasu ma problem ze zdrowiem. Niby pierdola i lekarze uspokajaja, ze bedzie ok. Ale ja i tak sie boje :( Po 17-tym powinno byc wiadomo wiecej :(
Dlaczego ja musze wszystko widziec w czarnych kolorach? Zycie znow uczy nas pokory.

Dobrze, ze dzieciaki takie slodkie i ciagle usmiechniete. Livia moglaby robic za reklame macierzynstwa;) Takie z lukrem nawet!
A Leo bardzo nas zaskakuje w tym roku. Z malego, nieporadnego i wszystkobojacego sie maluszka przemienila sie w odwaznego, smialego i we wszystkim dobrze radzacego sobie mlodzieniaszka;)




7 komentarzy:

  1. Ręce opadają na takie oszustwa, kurcze, aż sama się wkurzyłam na takie coś :(( mam nadzieję, ze mama upora się jakoś z nimi :[
    Twoje czarnowidztwo na przynajmniej taką zaletę, że się nie sprawdza :p ale rozumiem doskonale, że się martwisz, oby wszystko poszło ok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby i tym razem tak bylo. Zamiast pocieszyc chlopa, jeszcze go doluje:(
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. kochana nie dziwię się Twojej mamie, sama kiedyś dałam się naciąć na coś z zakupów tv tele.Kazali płacić trzy razy tyle co reklamowali, zaplaciłam...koszty sądowe mnie powaliły. Od tamtej pory kupuję to, co widzę w realu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie,kupic,zaplacic i po sprawie!
      A oni tak namawiali na te rate:(
      Ja zawsze mamie mowie, nie dawaj nigdy nikomu swojego dowodu. Nic nie podpisuj...Teraz ma nauczke:(
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. jestem, dziękuję za zaproszenie!
    moja szwagierka pracowała w tej poznańskiej firmie dwa miesiące i zwolniła sie, bo tak samo kantują pracowników co klientów! ja sie jeszcze dziwie ze oni nadal sa na rynku!! złodzieje/;!

    OdpowiedzUsuń
  4. No wlasnie sa i maja sie dobrze:(
    I ja dziekuje za odwiedziny!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. ojeeeejjjj :( no niedobrze...trzymam kciuki i bedzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń