Mamy z Livka katarJa do tego bol glowy i drapanie w gardle.
Malutka cala noc byla dosc niespokojna. Usnela nam dopiero w swoim lezaczku i tak przespala wieksza czesc nocy. Widocznie ta pozycje jej najbardziej odpowiadala, niemal spala na siedzaco.
W sumie nie plakala nawet bardzo. Tylko lamentowala po cichutku i krecila sie na wszystkie strony.
Cyca tez dlugo ssac nie chciala. Ale jak nos zapchany to co sie dziwic. Ja sama dzis apetytu nie mam.
Livk objadek jednak wciagla dosc chetnie. Pozniej poprawil cyckiem i spala ok. 45 min. Ale jak tylko ja podnioslam sie z lozka, od razu i ona byla gotowa... Malo spi, najchetniej przy mnie... A ja za chwile bede miala Leonardo do obrzadzenia. Musialam wstac, posprzatac po objedzie ( E. wraca ok. 13 na posilek, dzis bylo skromnie,ale zawsze cos sie nabrudzi), przygotowac podwieczorek Starszakowi.
Livce zrobilam przy okazji inhalacje woda morska. Troche sie bala tej buczacej maszyny, ale widze po pierwszym razie duza poprawe. J tezprzy okazji skorzystalam i z nosa jakby mniej lecialo...Oby:)
Do tego wypilam Nurofen dla dzieci...Karmie i boje sie cos bac wiecej. Najwyzej na noc wezme eferalgan.
Wszystkie chusteczki do nasa mi juz wyszly. Zostaly ostatnie dwie paczki ( a mialam karton od rana!) i nie wiem czy do 18-stej starczy. A dopiero wtedy Enrico wroci z zakupami??
Musze do srody byc w formie, dlatego lapie sie kazdego sposobu (najlepiej domowego).
Pisze na raty.Leo wpadl dodomku, zjadl podwieczoreki pojechal do mojej siostry. Livka zasnela.
Wczoraj bylam z Leonardo w cyrku.
Nie lubie cyrkow,zwlaszcza tych ze zwierzetami. Tutaj 60% przedstawienia bylo z nimi:( Ale Leo zachwycony, tylko czekal na nowe zwierzatka.
Dobra, ide dalej chorowac. Ale najpierw przygotuje smaczna kolacyjke (mam w planach z pomidorow z dodatkiem swierzej bazylii).
Obysmy jutro wstaly zdrowiutkie z Malutka;)
kurujcie sie!!! - ech ta jesien! w przedszkolu w ktorym pracuje 70%dzieciakow zakatarzonych , a 10% z rozwolnieniem - mam nadzieje , ze nas chorobska oszczedza!
OdpowiedzUsuńkup sobie cytryn i miodu kochana!!
trzymam kciuki by wam jak najszybciej przeszlo
Dziekuje Slonko. Pije wszystko co ma choc troche wit C;)
OdpowiedzUsuńAle najbardziej zal mi Malutkiej...Leo chorowal czesto na ucho jak byl maly.A wszystko zaczynalo sie od niwinnego kataru:(
Sciskam!
Niestety, katar to najczęstszy powód zapalenia uszu u dzieci ... to w sumie i dobrze, że Livka tak śpi na półsiedząco, katar będzie spływał w dół, a nie w kierunku ucha. Jak Kudłata ma katar to przez kilka dni z rzędu podaję jej maks dawkę z wit.c w kropelkach, wit.c uszczelnia te najmniejsze naczynka krwionośne i przynosi ulgę w katarze. Inhalacje z wody morskiej też bardzo pomagają ... byle na katarze się skończyło, trzymam mocno kciuki za Wasze zdrówko :))))
UsuńDziekuje. Dzis juz lepiej;)
OdpowiedzUsuńMilego dnia