Trafic na klotnie bylych kochankow niemal w srodku nocy to nie kazdy ma szczescie, co?
Bylam sama z Livka, 100m od domu. Wracalam za kolacji od tesciow. Bylo ok. 22, E. z Leo pojechali autem wczesniej. Bardzo zmeczony Leonardo az prosil o wyprysznicowanie i polozenie go do lozka.
Ja chcialam dokonczyc wszystkie smakolyki, ktore zostaly przygotowane na dzis.
Chlopaki pojachali, ja zjadlam i do domku. Na pare metrow przed celem zauwazylam nawracajacy samochod, kbiete cos glosno mowiaca do kierowcy...nagle on wysiada z auta, leci za nia...Leca prosto na Livi wozek...Ja usuwam sie na szczescie szybko w bok z Livka. Baba drze sie w nieboglosy. Ja tez juz mam zamiar krzyczec "Enrico!!!", ale widze, ze u nas otwiera sie okno i wychodiz sam na balkon sprawdzic co sie dzieje. Macham do niego, z ejestesmy bezpieczne... Bo juz zaczelam rozumiec o co chodzi i lepiej sie nie wtracac w takie afery.
Po drugiej stronie ulicy babka wywija komorka i straszy, ze zadzwoni na policje, dziadek (duzo starszy od niej pan) krzyczy, ze tylko pogadac... Ona wyzywa:Ty stary dziadzie, ty ...". Pan ze slowami "Jak bylem ci potrzebny to nie bylem stary" i "Oddaj moja bronsoletke"....
Acha, jak dales, to po co teraz odbierasz ;)))
Ale strachu w pierwszych sekundach najadlam sie strasznie.
Nasza okolica, jak dotad, byla bardzo spokojna. Ponad 10 lat tutaj mieszkamy i nic sie nie wydarzylo. Az nagle pare tyg. temu zlodziej wszedl do sasiada w bialy dzien. Ja mieszkam pietro nad nim i bylam wtedy z Livka w domu:( Pierwszy raz odkad sie wprowadzilismy do tego bloku taki mial incyent.
A ja okna notorycznie zostawiam pootwierane, drzwi tez tylko zatrzaskuje...Teraz zaczynam sie troche cykac i dlatego to wydarzen z dzis tak na mnie podzialalo.
Bo w sumie to dosc komiczne bylo. Nie wiem, smiesza mnie troche takie klotnie ex... Nie lepiej zostawic po sobie dobre wspomnienia???
Nie wszyscy potrafią się ładnie rozstawać,tym bardziej jeśli miłość była tak interesowna. Oddała mu tę bransoletkę? ;)
OdpowiedzUsuńJa bym nie oddawala;)
UsuńZmykalam do domu jak najszybciej, lepiej sie nie wtracac w takie afery.
Pozdrawiam i jeszcze raz wszystkiego najlepszego w dniu urodzin!
przynajmniej ci sie nie nudzi;-D,a tak serio , wspolczuje przezyc, bo pewnie niezle sie przestraszylas,co?buziaki dla was
OdpowiedzUsuńWogole, zawsze jakas to rozrywka;)
UsuńPozdrawiam
Mieli klasę, nie ma co :P
OdpowiedzUsuńKogo widze, witaj;)
Usuńburzliwe rozstanie:)
OdpowiedzUsuńu nas tez tak było, że czulismy się bezpiecznie, aż pewnej nocy ktoś ukradł 12 wózków dzieciecych...
Ukrasc cos dziecku/a to szczyt bezczelnosci:(
Usuń