Od poniedzialku koniec laby, wracamy na stare tory. A jeszcze dwa i pol tyg. i witaj szkolo. Tutejsze dizeic maja zdecydowanie za duzo wakacji;)
Jednak wrocmy do tytulu. Rozmawialam w tygodniu z moja mama, opowiadala co robi, jakie juz przetwory ma na zime (moja mama mieszka sama a robi sloikow jak dla jednostki wojskowej,ma olbrzymi sad i nie lubi marnowac jedzenia; pozniej rozdaje ludzia darmo-ten typ tak ma). I opowiedzial mi o nowsic, ktora kroluje w polskich domach- nutella sliwkowa. Ponoc nieba w gebie.
Co prawda obiecala,ze kilka sloiczkow mi poda. Ale tak mnie zafascynowala tym przetworem...Chodzilo za mna od kilku dni, czulam smak czekolady;) Dzis na rynku zakupilam wegierki (nie sa tutaj tak b. polularne jak w PL), koszt niewielki a ochota olbrzymia.
Mialam kg sliwek, dalam ok. 300-400 gr cukru (dla mnie to duzo, ale moje sliwki byly srednio dojrzale,nie sa za slodkie), do tego kakao (tutaj tez proporcje sa rozne, ja mialam gorzkie, ok. 75 gr), 2 cukry waniliowe (w niektorych internetowcyh przepisach widzialam z prawdziwa wanilija, ja nie mialam akurat,dalam cukier).
Gotowalam to ok. dwoch godzin. A wlasciwie E. gotowal (mieszal znaczy) bo ja za sloiczkami po miescie jezdzilam. Wszystkie wyszly, a jak byly to albo same sloiki albo same pokrywki. W piatym sklepie znalazlam.
Ale juz mamy konfitury, mniam, mniam, mnia;)
A po marmoladzie nie ma jak dobry pic-nic na zakonczenie wakacji;)
;)
Tarzan
Mamma z rozwianym wlosem
Jestem dziwolągiem, ale nie znoszę takich powideł.Kiedyś zrobiła duuużo a potem wywaliłam, bo nikt tej podrabianej nutelli tknąć nie chciał:)
OdpowiedzUsuńmama z rozwianym włosem-nice:))
Widzisz, a moglas do mnie wyslac. nIemeczylabym sie tyle przy garach:)
OdpowiedzUsuńA moje to pierwsze przetwory;) Az 3 sloiczki zrobilam;)
Pozdrawiam!!
No to sprobuje tej nutelli uwazyc:) JAk fajnienrodzinka se swietowala, niedlugo MAla Wasza bedzie z LEo po tych huistawkach skakala..na razie uziemiona w wozeczku siedzi:))
OdpowiedzUsuńAniu, moj przetwor przy twoich to bez porownania.Ja dopiero sie ucze,Ty tworzysz arcydziela;)
OdpowiedzUsuńOj prawda, Livia jak widzi Leo,najchetniej wyskoczylaby z wozka;)
Pozdrawiam
hej kochana - ale laska z ciebie :-) , dzieci rosna jak na drozdzach :-) - powiedz - skad ty masz tyle sily , zeby jeszcze zaprawy robic?
OdpowiedzUsuńpodziwiam i uklony sle :-D
Aniu,tak sie odstressowuje;)
UsuńDzieciaczki rosna, szkoda,ze ja niemlodnieje;)
Mowisz,ze laska- moze cynamonowa;)))
Pozdrawiam!
Ale mi smaczka narobiłaś :))) Mmmm ja uwielbiam takie mieszanki :)))
OdpowiedzUsuńWyszlo ciekawe w smaku.Bede robila tarte z tego na tygodniu,zobaczymy jak wyjdzie;)
UsuńPozdrawiam