środa, 8 sierpnia 2012

"Mama, ty jestes troche Wloszka?"

Tak sie dzis zapytal Leo. Moja odpowiedz, ze nie, ze Polka nie przekonala go.
Dalej upieral sie, ze jadnak Wloszka, bo czasem mowi po wlosku;)

Oj zeby to takie bylo proste. Nauczy sie czlowiek  paru slow i juz;)

W sierpniu mija 12 lat jak pierwszy raz przyjechalam do Wloch. Az tyle i tylko tyle;)
Duzo sie zmienilo przez te lata, wiele wydarzylo. Bardzo wydoroslalam, mysle, ze emigracja "postarza" czlowieka mentalnie. Tzn, dorastamy szybciej.

Pisalam wiele razy o mojej emigracji, tutaj tez zaznacze. Nigdy nie zalowalam tego kroku. Nie wiem co moglam osiagnac w Polsce i jak wygladaloby moje zycie. Ale nie zastanawiam sie nad tym.
Jestem szczesliwa tu i teraz . Choc nigdy nie mowie, ze do PL nie wroce. Zycie jest niespodzianka;)

A co do pytania mojego syna. Wloszka na tak naprawde prawde to nawet sie nie czuje...
Mam nadzieje, ze moje dzieci, chowane w mieszanym zwiazku, mieszanych tradycjach i jezykach, beda obywatelami Europy. Nie beda mialy zadnych uprzedzen ani hamulcow. Jak mam ja niekiedy :(((

12 lat, trzeba to uczcic!

Drugie sniadanie Leonardo, salatka z marchwi, jablka i pora;)

zawsze usmiechnieta;)

budujemy domek z kartonow, fajna zabawa, od kilku dni mamy zajecie; juz pomalowalismy sciany z zewnatrz; podloga na bialo. Jeszcze pobielic w srodku i gotowe;)





2 komentarze:

  1. Sierpień dobrym miesiącem na emigrację, mi za kilkanaście dni strzeli 10 lat :)) ech .. życie to ciągłe wybory, czasami trzeba troche po omacku, ale zawsze przecież w nadziei na lepsze. Buziaki wielkie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Na prawde;)
    To wszystkiego naj i powodzenia na przyszlosc;)

    OdpowiedzUsuń