Po tym ciezkim dniu zasluzylam na chwile relaksu.
W sklepach pojawila sie akurat jesienna kolekcja. Sukienka jakby na mnie czekala na wieszaku.
Na urlopie kupilam sobie krutkie, jasne kozaczki. Bedzie komplet ;-)
Zdjecia w przymierzalni robil Leonardo, same rozumiecie ;-) Malo wyrazna jestem, nie jest to wina waszych okularow ;-)))))
Moja mama mowi, ze wyglad jak worek na kartofle... Kolor podobny, wyciac tylko dziury na rece i glowe i pare euro by zaoszczedzil ;-)
Pozdrawiam!
środa, 4 września 2013
Worek na kartofle
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Taka mieciutka i wygodna wyglada - fajna i nalezy Ci sie.
OdpowiedzUsuńDziekuje :-)
UsuńMnie sie podoba:)
OdpowiedzUsuńMi tez ;-)
UsuńFajna- taka do wszystkiego :) Ja też złapałam manię zakupową i już nie mogę doczekać się kiedy wyrwę się na zakupy.Planuję jutro jechac do koleżanki, a potem do Pescary trochę nad morze trochę na zakupy.Kto wie czy się uda i co z tego wyjdzie:)
OdpowiedzUsuńTo udanego weekendu :-)
Usuń