niedziela, 28 kwietnia 2013

Od weekendu do weekendu :)

Jak ten tydzien zlecial. Dodatkowo czwartek byl u nas wolnym dniem. Obchodzilismy dzien zakonczenia II wojny. Dzieciaki w szokole i piatek mialy wolne. Ja i E. niestety nie :(
Za to dzis (sobota) pojechalismy do Ikeii... Czy wy tez tak macie, ze jedziecie tam po jedna rzecz a wracacie z setka duperelek?? Uwielbiam ten sklep. Pomimo, ze okoliczne skelpy maja szeroki wybor, piekne, niepowtarzalne rzeczy. Jednak Ikea ma cos takiego dla mnie "swojskiego"... Troche jakbym wrocila do lat dziecinstwa. Pamietam jak otworzyli sie we Wroclawiu to kazdy weekend, ktory spedzalam u siostry byl polaczony wizyta w tym sklepie. Do dzis w moim ex pokoju stoja lupy zakupowe ;)
Do tego Ikea ma dosc smieszne ceny, np dzis kupilam 12 szklanek za 6 euro... Jak sie cos znudzi nie szkoda wyrzucic. U nas wlasnie szklanki najbardziej cierpia w zmywarce i sa w ciaglej rotacji ;)

Poza wizyta w Ikeii nic wiecej nie robilam dzis. pada, ba, leje. Na 1maja dopiero slonce zapowiadaja.
Gotowac nie gotuje, piec tez nie. Weekend wyjsciowy mamy ;)

Nie umiem byc kobieta elegancka. Wejde w szpilki na drugi dzien chodze jak ostatnia sierota nawet w trampkach tak mnie wszystkie miesnie bola. Nalozylam sobie ostatnio akryl na paznokcie, tydzien wytrzymalam z tym cholerstwem. juz mi sciagla. Ja jestem zwykla, prosta kobieta. Gdzie tam dla mnie wielki swiat ;) Najlepiej czuje sie w domu z dziecmi i mezem pichcac im cos smacznego i przegladajac wasze blogi pomiedzy jedna a druga zabawa z moimi milusinskimi!

Udanej niedzieli!

Czekamy na samalot...

...i wystartowal ;)

Livka w akcji

Nowy nabytek na balkon (na razie pada to testujemy w domu)


:)

:)

3 komentarze:

  1. kochana my tez żyjemy od weekendu do weekendu. wtedy jestesmy tak naprawde razem i mamy dla siebie wiecej czasu:) milego!

    OdpowiedzUsuń
  2. To w tym jesteśmy podobne do siebie.Ja też uwielbiam buszować po takich sklepach , a szpilki wciskam od wielkiego dzwonu. W domu jest wygodniej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ikea=tez uwielbiam tam spacerowac a F. jak burza On by tam wpadl jedna strona i wypadl druga hahaha.Ja lubie ogladac, zagladac, dotykac hahaha.
    Kiedys tylko szpile, wstyd sie przyznac ale nigdy nie mialam adidasow , nie liczac szkoly i w-f.
    Uwilebiam wysokie buty i sukienki.
    Ale od czasu operacji nie jest najlepiej z moja kostka wiec zakupilam adidasy na codzien, ale i tak pare razy w tygodniu wysoki obcas musi byc.
    Mam 1 pare jeansow-to juz cos dla babki ktora smiga tylko w sukienkach :)

    XXXX

    OdpowiedzUsuń