Ogladamy z Enrico film w tv. Pojawia sie aktorka, ktora kiedys grala w naszym ulubionym serialu.
Ja: "Zobacz, ta co w naszym filmie grala. Kurcze, ale sie postarzala".
E.: "Tak, ale to 12 lat minelo. Choc wogole nie czuje tych lat za nami, po tobie wogole ich nie widac".
Ja: " Jednak ty strasznie sie postarzales od czasu tego filmu" ;)
Ja: "Kochanie, jesli mialbys wybrac miedzy samochodem a brylantem dla mnie, co wybierzesz" (pomarzyc mozna,prawda ;)
E. "Samochod" :(
Czy on nie wie, ze prezenty maja byc niepozyteczne ;)
Ja chce brylanta, to nic,ze spieniezylabym go i kupila auto. Liczy sie gest ;)
A jak Wasz romantyzm, kwitnie?
Anielski jest super nieromantycznym typem, a szkoda, bo to jest potrzebne w zwiazku. Ja wybralabym samochod :))
OdpowiedzUsuńU nas to ja taki typ maloromantyczny:( Wkurza mnie jak E. przynosi kwiaty,zaraz marudze,ze kasy szkoda! Wogole nie lubie prezentow,niespodzianek,czegos,czego niezamawialam.
OdpowiedzUsuńLecz czasem mam potrzebe luksusu ;)
Kochana sciskam mocno. Musimy umowic sie na pogaduchy. Filuje na Ciebie na fejsie,ale nie moge upolowac :(