Nawet z ludzmi nie mam ochoty sie spotykac. Mialam kilka propozycji potkania na kawe ze znajomymi Pomimo,ze poczatkowo cieszylam sie na to, w ostatniej chwili najczesciej odmawialam. Inna sprawa, ze musialabym ciagnac Livke ze soba, bo E. w pracy. A Ona ostatnio ma ciagle katar.
Pewnie to zabki dolne daja o sobie znac. Wybudza sie kilka razy nocy. Ratujemy sie Camilia z Boironu. Swietna sprawa! Choc dosc kosztowna :(
Leo dzis w nocy mial mala dolegliwosc zoladkowa. Mam nadzieje, ze to zaden wirus :( Tylko jednorazowy przypadek. Musialam cala posciel zmieniac i pizame jemu i sobie bo przy okazji sprzatania ubrudzialam. A wszystko o 3 w nocy.
Dzien byl spokojny, mam nadzieje, ze i nca nie bedzie przebojow...
Nie czuje tych swiat, czekam na nie, ale ich nie czuje :(
Gotowac nic mi sie nie chce, bo idziemy do tesciow. Zresztom znow mam problem z egzemam na dloniach. Bola, swedza, pekaja. Bylam wczoraj u dermatologa. Na poczatek pokrzyczal, ze czemu niby ciagle lapy maczam w wodzie. Juz nie maja naturalnej ochrony, okropnie sa zajechane. Pozniej przyznal racje, ze przy dwojce dzieci i sklonnosciach skornych taka moze byc... Ech, nie wiem sama jak to bedzie... Na razie mam jakas bariere ochronna plus kortyzon w kremie. jak nie pomoze, to przepisze cos silniejszego doustnie lub zastrzyki. Ale najpier musze Livke od cycka odstawic.
I nie gotuje, choc mam grzybki suszone od mamy i E. mowi,ze uszka by zjadl. Zobaczymy, moze na weekend, jak mi sie samopoczucie polepszy.
Najgorsze jest to, ze nie widac zmiany na lepsze :(
Trzymaj sie Emi:) u nas katar i tez nie czuje jeszcze swiat!
OdpowiedzUsuń