Jak u was robota, wrze?? Ja w tym roku obiecalam sobie nie napracowac sie za bardzo. Dom wysprzatalam na raty. Ciastka upieklismy cztery razy i juz nawet zjedlismy ;-)
Na Wigilje zrobie rybe poniewaz Leonardo lubi i makaron z grzybami (jak dam rade to sama zrobie jutro ten makaron) bo wszyscy lubia ;-)
Barszczu nie bedzie, nie dostalam nigdzie burakow :-( Przez choroby za pozno wzielam sie za ich szukanie. Trudno... Chyba, ze kupie te juz gotowane (takie mozna dostac u nas w kazdym sklepie) i z nich zrobic... Leo b.lubi "czerwona zupe".
Dzis mamy gosci, kolega Leo z przedszkla. Ma kolezanke dla Livki, jego siostra jest 6 miesiecy starsza od mojej.
Prezenty popakowane, posciel zmieniam dzis.
Dzieciaki maja wszystko policzone. Jutro przychodzi jeden mikolaj. 25 drugi. Kalendarz adwentowy to swietny pomysl. Powstrzymuje mlodziez przed ciaglym namawianiem rodzicow o kupno nowych duperelek ;-)
Z wiekiem magia swiat coraz mniej mnie ogarnia. W tym roku szczegolnie jej nie czuje pomimo, ze mam dosc spokojna sytuacje na kazdym froncie. Staram sie dekoracjami, muzyka i opowiesciami stworzyc dla dzieci taka atmosfete aby pamietaly ten czas i w doroslym zyciu jako wyjatkowy moment i chetnie wracaly myslami do tych chwil.
Swieta za dziecka to calkiem inna bajka!
Oby wszystkie dzieci, bez wzgledu na religie, mialy spokojny czas!
poniedziałek, 23 grudnia 2013
Przygotowania.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz