Przeciez nie moglam zawiez dzieci. Nie wazne co dzieje sie w doroslym zyciu, dziecinstwo musi byc (przynajmniej powinno i staramy sie aby tak bylo u nas) spokojne i radosne.
Leo chcial spotkac sie z kolegami ze szkoly, ja nie mialam za bardzo czasu. W zamian upieklismy razem ciasteczka halloweenowe i poszlismy po cukierki do dziadkow i kuzyna.
Musisz mi koniecznie podać przepis na te paluszki:) Mam nadzieję,że wszystko u ciebie dobrze kochanie,mimo wszystko.Przytulam mocno*)
OdpowiedzUsuńPysznie wygladaja te paluszki:-) Sciskam mocno i mam nadzieje, ze juz wkrotce zaswieci nad Wam piekne slonko! Buziakuje!
OdpowiedzUsuń