niedziela, 30 czerwca 2013

Wrocilismy!

Cali i zzdrowi wrocilsmy z wojazy :) 
Dzieciaki zadowolone. To urodzeni podroznicy. Zaden moj czarny scenariusz na szczescie sie nie sprawdzil ;) 
Pogoda kaprysna, jak to w Polsce. Byly tez lekkie spiecia rodzinne, rozczarowanie polska codziennoscia... Jednak wyjazd ogolnie na plus. Choc przez najblizszy rok nie planuje powrotu do PL. Raz w roku mi styka akurat ;)
Sciskam i w najblizszym czasie wiecej napisze.

12 komentarzy:

  1. Ciesze sie,ze juz w domku jestescie..wszedzie dobrze ale w domu najlepiej :)
    XXX

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj swieta prawda. Ja to raczej domatorka jestem. A odkad mam dzieci to im blizej domu tym lepiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że już jesteście :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Emi, ciesze sie, ze juz jestes.......:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem o czym mowa- też tak mam- nie mogę się doczekać wyjazdu a potem szybko chcę wracać rozczarowana tym,że w moich wspomnieniach i myślach Polska ma inny wygląd i smak. No cóż - to tu chyba jest teraz nasz dom.Fajnie ,że mimo wszystko wyjazd się udał bez przykrych niespodzianek :*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas nie stoi w miejscu... Powrot do Pl to troche tak jak obudzic sie ze spiaczki ;-) Ale plusow bylo rownie duzo. Najwazniejsze, ze dzieciaki nacieszyly sie bacia, ciociami i wujkami :-)

      Usuń
    2. Dokładnie te same mam odczucia teraz jak mam Elenkę.Jedyna możliwość by pobyła trochę z ciocią.Czasem naprawdę żałuję ,że to tyle kilometrów i ,że nie da się widywać częściej:(

      Usuń
  6. Welcome back :)! Ja tez do Polski za czesto nie chce (i nie moge) jezdzic. Teraz rozkoszuj sie reszta lata na wlasnych smieciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Olu. Mam nadzieje, ze spedzimy spokojne lato w domu;-)

      Usuń
  7. Witaj ponownie Emilko! :)

    OdpowiedzUsuń