Wszystko jest na nie. Niby za 5 dni wyjazd a ja mam dola jak studnia glebinowa...
Livia ciagle chora, temp. dzis tylko 37.3 ale marudna, zakatarzona i wogole nie ona.
Nie wiem co brac do walizki, tutaj mamy w poludnie 30 st. a za chwile leje deszcz i temp. schodzi do 15.
W Pl mam uczestniczyc w waznej ceremoni a nie mam odpowiedniego stroju. Nie mam kiedy isc na zakupy. Jestem w dzien z Livka a jak E. wraca to jade na 2 godz. do pracy lub pracuje w domu. Jak jestesmy same Livka albo jest u mnie na rekach albo spimy razem. Tak potrafi i 3 godz. przespac!
0 16stej mamy pediatre. Zobaczymy co powie...
Cholera, byc rodzicem to strasznie ciezka robota... Nie znosze tej bezsilnosci. Robie co moge aby ulzyc Livce, inhalacje, czyszczenie niska, smakowite przekaski... Ale to wszystko za malo :-( :-( :-(
Też poznałam ten ból - dwukrotnie - bo jak chorował mój chrześniak ,było chyba jeszcze gorzej,bo miałam wyrzuty sumienia ,że nie mogę być blisko i pomóc jemu i mojej siostrze jakoś.Niestety takie chwile po prostu trzeba przeczekać - robisz ile możesz i to już jest ważne.Do Polski już z doświadczenia wiem,że nie należy zabierać dużo,bo potem wraca się z przeważonym bagażem:)Trzymam kciuki ,by Livi się poprawiło i by na wyjazd była już zdrowa i wesoła:*)
OdpowiedzUsuńEmi trzymaj sie, przytulam was* u nas pogoda zmienna takze przygotuj sie na wsyztsko. w tej chwli ok 22 stopnie na zachodzie Polski, ale jak wiadomo zmienne to jest :)
OdpowiedzUsuńBiedna mala. Moze lekarz cos doradzi, tym bardziej, ze macie przed soba wyjazd. sciskam i zycze dobrej i zdrowej podrozy. ola
OdpowiedzUsuńWlasnie zaladowalam pralkę po tym jak Kudlata zarzygala swoje łóżko. Lekka goraczka, chrype ma okropna, szczekajacy kaszel i mowi, ze boli ja wszystko i wszedzie. Masakra jak dziecko jest chore ... :((((
OdpowiedzUsuńNiech nam te maluchy szybko zdrowieja !!!!
A co do pakowania to jak gdzies jedziemy zawsze i tak pakuje na cieplo i na zimno, pogoda nie jest przewidywalna.
Buziaki !!!