czwartek, 30 maja 2013

16 miesiecy + foto

Dzis Livka skonczyla 16 miesiecy. Nasza duza malutka dziewczynka ;)
Co dzien zaskakuje nas nowymi umiejetnosci. Gada jak najeta, choc wiekszosci w jezyku zrozumialym wylacznie dla niej ;) Umie dopiac swojego celu, nie poddaje sie latwo. Chce robic dokladnie to co robi jej starszy brat!
Jej ulubiona zabawa jest wyciaganie lalce smoczka. Lalka wtedy zaczyna plakac a Livka bierze ja na rece i uspakaja. Przeslodkie;))))))))))))))
Czesto buja sie na koniku, wozi miski i lalki w wozku. A najchetniej bawi sie klockami lego z Leo ;)
Sika chetnie na nocnik, odczas przewijania sama o tym przypomina.
Spi malo w dzien, jedna drzemka i to dosc krotka, wystarcza jej w zupelnosci. Sama informuje kiedy chce isc spac siewajac "aaaa" ;)
Je wszystko, gdy widzi, ze nakrywam stol do posilku, leci do krzeselka i wola "amm".
Sprzata zabawki. Na moja komende "zbieramy klocki etc" wrzuca wszystko do pojemnika. Prawdziwa kobietaka ;))))
Nie lubi jak biore inne dzieci na rece. Gdy widzi Enrico albo Leonardo przytulonych do mnie, zaras sie laduje miedzy nas ;)
Jest bardzo towarzyska i usmiechnieta dziewczynka. Wszystkim macha i wola "ciao".
Umie sie sama soba zajac.
Lubi przyciagac uwage innych i pokazywac swoje umiejetnosci ;)

Ma 11 zebow i 12 w drodze.
Ciagle nie lubi spinek, opasek, gumek. Sciaga je po kilku sekundach. Szkoda...

Nauczyla sie wstawac w krzeselku do karmienia. Jak nie zapne pasami to mozna zawalu dostac :(
Probuje jesc sama widelcem, niech sie uczy. Leo w tym wieku juz poszedl do zlobka i tam jedli sami ;)
Mowi duzo pojedynczych slow, powtarza po nas jak papuga. Wiecej slowek jednak mowi po wlosku. Choc przebywa duza czesc dnia ze mna i wtedy mowimy tylko po polsku :( Mam nadzieje, ze te dwa tyg. w PL na cos sie przydadza...

Jest dosc wysoka na swoj wiek. W porownaniu do dzieci w podobnym wieku wyglada na starsza. Ubrania nosi na 18 miesiecy. Wazy niecale 10kg.

Nie podaje jej juz mleka po kolacji. Wypija ok, 160-180 z rana na sniadanie z odrobina kakao. Pozniej drugie sniadanie to jakis owoc/jogurt/kanapka, objad, podwieczorek, kolacja. Zjada raz dziennie jogurt, je duzo serow, czasem na podwieczorek zrobie im jeszcze mleko (Leo uwielbia mleko i jego pochodne). Z
wieczornego mleka zrezygnowalismy oniewaz nie chce obciazac malego zoladka na noc. Zwlaszcza, z Livka na prawde ladnie je posilki stale. W nocy jesli sie obudzi, dostaje tylko wode. Mam nadzieje, ze dzieki temu i ona nie bedzie miala zadnych problemow z zebami jak jej starszy brat :)
Oby tak dalej ;)

5 komentarzy:

  1. Swietne postepy i brawo z tym nocniczkiem. To bardzo wczesnie, dobrze, ze juz zalapala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nocnik to zupelny przypadek. We wszytkim sledzi brata w tym rowniez. Dobrze, ze nie chce robic siku na stojaco. Mojej znajomej corka tak robi. Ma dwoch starszych braci.
      Osobiscie nie jestem zwolennikiem szybkiego sadzania na nocnik. Wszystko ma swoj czas;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Super- jakbym czytała dzienniczek Eleny. Z tą małą różnicą,że nocnik na razie poszedł w odstawkę. Zamiast widelca i łyżki ,którą do tej pory używała sensownie poszły w ruch własne ręce. Dzielna Livka - wielkie buziaki dla zuch dziewczynki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam dzieci jedzace raczka ;-) Tak m.in. poznaja swiat.
      Elenka ma czas z nocnikowaniem. Dziecinstwo jest tak krotkie, nie ma co poganiac.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Masz rację, ale czasem chciałoby się juz przyspieszyć pewne rzeczy, potem oczywiście by się żałowało:) Ślicznie wyglądają razem :)

      Usuń