sobota, 12 stycznia 2013

Hop hop, jest tu kto???

Zapuscilam strasznie to miejsce. Troche przez bloggera co mi uniemozliwial logowanie, reszta tomoja wina.
Taka sielanka u nas ostatnio, ze na neta szkoda czasu. Zwlaszcza, ze na prawde malo mialam go w tygodniu.
Dzieciaki, odpukac, zdrowe. Livka pewnie ma nowe zeby w drodze. Slini sie okropnie, nie ma apetytu za bardzo, gryzie ze zloscia co popadnie.
Miala tez dosc nieladny kaszel, bylam z nim nawet u lekarza i dala nam inhalacje z kortyzonem... U nas jest bardzo duzo zachorowan na zapalenie pluc, jakas epidemia normalnie :( Balam sie coby i nas nienawiedzila.
Na szczescie jest ok. Mloda uwielbia sie inhalowac, jak tylko wyciagam sprzet, otwiera ladnie buzkie i siedzi grzecznie do konca. Slodzik moj!
Probuje ja nauczyc pic mleko. Sztucznym prawie kazdym pluje, jak widzi butelke to raczkami macha jak wiatraczek... Jedna jej na szczescie podeszlo, jestesmy zadowoleni rowniez z jej wyboru. Nie jest to mleko wielkich korporacji. I co najwaniejsze, nie posiada w swoim skladzie olejow palmowych jak te
 "firmowych" :( Bardzo uwazam aby ten skladnik jak najzadziej goscil na naszym stole. Tutaj jest oliva z oliwek i olej slonecznikowy :)
Doktorka kazala podawac juz krowie, w/g niej najlepsze ze wszystkich... Ale nie wiem czy na noc nie zaciezkie takie krowie... A ja podaje ok. 100ml Livce przed spaniem.
Wypija w ramionach Enrico i zasypia. W nocy nadal karmie, zwlaszcze, ze wiecej tego mleka nie chce. Kaszkami mlecznymi rowniez pluje jakby brala udzial w zawodach w pluciu na odleglosc ;)
Nie lubi zageszczaczy, kleikow i tyle... Nawet probowalam jej kaszke manne ugotowac, odmowila kategorycznie wypicia tego.
Na szczescie je jogurty, sery, na sniadanie daje jej troche krowiego, swierzego mleka (ok. 100ml). I na razie ma mojego cycka. Ale tylko w nocy go piej, raz, max 2.
Zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie.

Leonardo od poniedzialku wrocil do przedszkola, ciezko bylo. Po 2,5 tygdonia siedzenia w domu tez bym miala srednia ochote na powrot do normalnosci ;)
W poniedzialek i we wtorek odebralam go o 13-stej, reszta tygodnia standard, 15.45.
Kochany urwisek z niego. Kilka razy na dzien powtarza, ze mnie kocha i mowi do mnie "piekna mamusia". Oj potrafi synek podejsc mame ;)

Dzis bylam na zakupach i przez zupelny przypadek obkupilama sie troche ;) W zeszly weekend tylko dla dzieci znalazlam kilka fatalaszkow.
Z rana pojechalismy dla E. po spodnie, wrocil tylko z jedna koszyla a ja z butami, rozowymi rurkami, niebieska bluzeczka i stanikiem ;)
Najlepsze sa zakupy nieeplanowane!

UWAGA!
Musicie wiedziec, ze Panstwo wloskie wielki zaszczyt spotkal w tym roku. Wzbogacilo sie (przynajmniej raz na plusie) o nowego obywatela. I to jakiego obywatela: niebieskooka blondynka o dlugich (pomarzyc mozna, zreszta to moj blog i moge na nim pisac co mi sie podoba) nogach ;)
Po 2 latach od zlozenia dokumentow dostalam list potwierdzajacy przyznanie mi obywatelstwa wloskiego.
Od teraz jestem Polko-Wloszka ;) Polska Wloszka ;)
Teraz czeka mnie troche biurokracji, pewnie bede musiala wymienic niektore dokumenty. A najwazniejsze, przywyczajc sie do podawania podwojnego obywatelstwa ;)

Milej niedzieli!

6 komentarzy:

  1. Nareszcie cos napisalas :))
    Mleko krowie Hania zaczela pic jakos w okolicach roczku, 1,5% tluszczu i takie pije do dzis. Ona nleko uwielbia i jakby mogla to pilaby je caly dzien. Nie cierpi za to jogutrow ... co dziecko to inne zwyczaje ;)
    Nie zaniedbuj nas juz wiecej Emi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania ma jak Leo, mleko tak, jogurt nie :( Jadlby te rozne serki, danonki etc...Ale ograniczam ze wzgledu na cuker i sztuczne dodatki.
      Z mlekiem u nieo problemu nie bylo. Pierwsze, ktore mu podalam, wypil do dna. Mial 8 miesiecy. Do 11 pil ta mieszanke i moje. A po 11 miesc. tylko mieszanke. Tak do 1,5 roku. Pozniej pediatra kazala nam przejsc na poltuste krowie, robil bardzo luzne kupki po sztucznym. Wrecz bala sie doktroka coby sie nieodwodnil :(
      Livka za to lubi kazdy ser- bialy, parmezan, mozzarella i jourty rowniez je chetnie. A mleczko najlepiej mamy ;)
      A niby rodzenstwo, prawda ;)
      Zapalko nie obiecuje ale sie postaram ;)
      Sciskam!

      Usuń
  2. ja zagladam zagladam:))) sama cierpie tez na brak weny:) ciesze sie ze juz jestes polsko-wloska:) usciski dla Livki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenko wiem, ze na Ciebie zawsze moge liczyc ;)
      Tez masz malego skrzata w domu to rozumiesz jak to jest. Czasem po prostu lubie nic nie robic tylko patrzec na Livke jak rosnie ;) lubna Leo jak juz mi urosl duzy :P
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. nie przejmuj sie tak tym mlekiem i kaszkami emi- mala super je , serki wciaga , inne skladniki przeciez tez dostaje i to super:-)
    popatrz co mlodej i tobie najbardziej odpowiada i juz :-)
    a co do obywatelstwa , to mozesz miec podwojne? nie musisz sie zrzekac polskiego?
    gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak Aniu, mam podwojne. Moje dzieciaki tez ;) Wlosi sa dosc wyzwoleni w te sprawy. Nie bralam bym chyba jakbym musial sie zrzec mojego. Wloskie obywatelstwo nie jest mi do niczego specjalnie potrzebne. Mam od lat pobyt staly i jedyne czego nie moge robic to glosowac i na wloski dowodzie osobistym jechac za granice.
    Wzielam obywatelstwo ze wzgledu na dzieciaki i ew. podroze zagraniczne. Chce abysmy w razie "W" wszyscy wyladowali w jednej ambasadzie ;)
    Masz racje, nie ma co szukac dziury w calym, Mloda je ladnie inne rzeczy. A na razie niech sobie podoi i cycka... Kto wie czy bede jeszcze miala szczescie karmic nastepne dziecko ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń