Sama jem ;)
"Mamma, chce picnik"- mowisz i masz, rzeczy niemozliwe zalatwiam od reki na cuda trzeba troche poczekac;) A jesienny picknik na dywanie jest cool;)
Poranne zabawy;)
Przy okazji oglaszam, ze casting na matke chrzestna odwolany. Trzeciej dzidzi nie bedzie, przynajmnie na razie ;)
Mamy troche problemow, niestety kryzys daje o sobie znac. Z praca ciezka...Ale, jak cytowalam post wyzej, male radosci pozwalaja nam cieszyc sie z tego co mamy.
Jakos to bedzie:)
Mała jest szczęsliwa to widać...Dzieci bawia się swietnie i To jest Emilko najważniejsze...jest im z WAmi dobrze:)))
OdpowiedzUsuńDzieciaki wyglądają na zadowolone, to jest bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze :) a problemy ... przychodzą i odchodzą. Trzymam kciuki żeby Wasze jak najszybciej minęły :)
OdpowiedzUsuńwszystko bedzie dobrze !!! - bede ci to powtarzac jak mantre - jest takie powiedzenie : " na koncu wszystko bedzie dobrze, jesli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec " ;-))))
OdpowiedzUsuńdzieciaczki super jak zwykle! - livka rosnie jak na drozdzach
calusy!!
No prosze jak bal mialy dzieci.
OdpowiedzUsuńKryzys jest wszedzie, teraz az strach z rana oczy otworzyc. Ale tak jak piszesz, cieszmy sie ztego co mamy..reszta przyjdzie w swoim czasie.
XXXXX