środa, 13 maja 2015

Jak dobrze miec przyjaciół.

Jestem osoba dosc towarzyska, ale skryta. Zadko opowiadam o moich problemach, czesciej wole pomoc innym i nie zamartwisc ich moim smutkiem.
Teraz przechodze bardzo ciezki momento,  choroba mojej mamy, po miesiacach ciszy, wrócila :-( Zaczyna sie ostra jazda bez trzymanki, nadzieja uspiła nasz zdrowy rozsadek. Rozsypalam sie na tysiac kawalkow w ostatnich dniach. Pomalu sie zbieram. Nie mowilam nikomu poza bliskimi. Na szczescie w biedzie odzywaja sie prawdziwi przyjaciele ♥. Nie pozwalaja mi sie zamartwiac, siedziec w domu, tlamsic w sobie bólu i bezsilnosci.
Na razie nie wiem co robic, czekam na jakikolwiek rezultat nowej terapii. Wiem, ze nadzieje sa marne, prawie zadne. Lekarze nie sa zbyt optymistyczni. Moja mama za to bardzo pozytywna!

3 komentarze:

  1. Kochanie, to najważniejsze! Jeśli twoja mama się nie poddaje, to ty też nie możesz.Nie wolno płakać ,gdy jeszcze tak naprawdę jest jakaś nadzieja i tego powinnaś się trzymać.Przytulam mocno.Jeśli zechcesz - to jestem pamiętaj!wiesz gdzie mnie znaleźć:*

    OdpowiedzUsuń
  2. <3 <3 <3 przytulam Emi i wysylam wszystkie pozytywne moce

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie poddawajcie się. Wiem że na pewno trudno ci powstrzymać łzy, jednak spróbuj. Daj jej tyle szczęścia ile jesteś w stanie jej dać. Spróbuj spełnić jej marzenia. Uściski dla Was.

    OdpowiedzUsuń