Jestem osoba dosc towarzyska, ale skryta. Zadko opowiadam o moich problemach, czesciej wole pomoc innym i nie zamartwisc ich moim smutkiem.
Teraz przechodze bardzo ciezki momento, choroba mojej mamy, po miesiacach ciszy, wrócila :-( Zaczyna sie ostra jazda bez trzymanki, nadzieja uspiła nasz zdrowy rozsadek. Rozsypalam sie na tysiac kawalkow w ostatnich dniach. Pomalu sie zbieram. Nie mowilam nikomu poza bliskimi. Na szczescie w biedzie odzywaja sie prawdziwi przyjaciele ♥. Nie pozwalaja mi sie zamartwiac, siedziec w domu, tlamsic w sobie bólu i bezsilnosci.
Na razie nie wiem co robic, czekam na jakikolwiek rezultat nowej terapii. Wiem, ze nadzieje sa marne, prawie zadne. Lekarze nie sa zbyt optymistyczni. Moja mama za to bardzo pozytywna!
środa, 13 maja 2015
Jak dobrze miec przyjaciół.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kochanie, to najważniejsze! Jeśli twoja mama się nie poddaje, to ty też nie możesz.Nie wolno płakać ,gdy jeszcze tak naprawdę jest jakaś nadzieja i tego powinnaś się trzymać.Przytulam mocno.Jeśli zechcesz - to jestem pamiętaj!wiesz gdzie mnie znaleźć:*
OdpowiedzUsuń<3 <3 <3 przytulam Emi i wysylam wszystkie pozytywne moce
OdpowiedzUsuńNie poddawajcie się. Wiem że na pewno trudno ci powstrzymać łzy, jednak spróbuj. Daj jej tyle szczęścia ile jesteś w stanie jej dać. Spróbuj spełnić jej marzenia. Uściski dla Was.
OdpowiedzUsuń