Wlasnych babc i dziadkow nie pamietam dobrze. Ostatnia umarla mi jak mialam 7 lat.
W raz z poznaniem Enrico w wieku 20 lat, w pakiecie dostalam rowniez babcie :-)
Babcia Enrico, Maria, od razu mnie zaakceptowala i duzo nam pomagala. Pomimo swojego dosc ostrego usposobienia dla mnie zawsze byla bardzo wyrozumiala i kochajaca.
Od rowno miesiaca babcia odchodzi od nas. Jeszcze w dniu naszego powrotu z Pl byla jak zwykle. Zjedlismy wspolnie kolacje, na drugi dzien nie wstala z lozka...
Od miesiaca zyje na kroplowkach. Ma 99 lat skonczonych w maju.
Lekarz sam sie dziwi, ze daje rade bez jedzenia. Odchodzie ze starosci, serce jej jest w dobrej formie. Cisnienie idealne.
Dzis nastapil kryzys. Od rana bardzo zle oddycha. Ma podawany tlen... To jej ostatnie dni, moze godziny....
Jest nam wszystkim b. przykro :-(
czwartek, 1 sierpnia 2013
Babcia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Poczekala na Was, az wrócicie z urlopu .., wiesz Emi, przepiękny wiek Babcia osiągnęła, z pewnoscia jest juz bardzo zmęczona i pogodzona z tym, ze odchodzi. Bądźcie przy niej blisko, obecność najbliższych jest najważniejsza. Zapewnijcie jej spokoj, mówcie do niej duzo i nie zameczajcie kroplowkami ....
OdpowiedzUsuńBardzo mi przykro Emi, całuje i sciskam.
Wiem, piekny wiek! Najprawdopodobnie nic ja nie boli. Znaczy nie cierpi.
OdpowiedzUsuńJak widzi Livke zawsze sie usmiecha. Jej jedyna prawnuczka :-)
Kroplowke bierze jedna dziennie, inaczej pewnie by sie odwodnila.
Wzrusza mnie bardzo moj tesc, ciagle przy niej siedzi, trzyma za reke. Pomaga przy wszystkich czynnosciach. Jest na prawde dobrym czlowiekiem.
Pozdrawiam!
Trzymajcie sie, ale niestety- wieczni nie jestesmy.... babcie trzeba wspierac modlitwa lub dobrymi myslami, aby jej ulatwic ten ostatni ziemski etap.
OdpowiedzUsuńWiem Aniu, ale i tak przykro... Przykro widziec ja taka bialutka i chudziutka lezaca w lozku... Chyba najgorsze to oczekiwanie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Emilko sciskam Was i wierze, ze pozniej bedzie mieli tam u gory taka swoja dobra duszczyczke, ktora zawsze bedzie Wam pomagala:) W listopadzie odszedl od nas moj tesc i oboje z mezem wiemy, ze jest z nami, choc go nie widzimy, ale czesto czujemy jego pomoc:)
OdpowiedzUsuńPrzykro mi, wiem jakie to uczucie tracić kogoś bliskiego.Przytulam mocno :*)
OdpowiedzUsuńPrzytulam malenka..to dla Was ciezki okres ):
OdpowiedzUsuńXXX
trzymaj sie kochana
OdpowiedzUsuń